Czasami tak bywa, że planując nie dojeżdżamy do celu, a znów nie planując możemy znaleźć się w zupełnie innym miejscu...
Tak było kilka dni temu: pociąg usypiał co niektórych pasażerów, próbował i mnie...stanęło na tym, że się zamyśliłam... całkiem fajnie, ale nie w porę, bo przejechałam swoją stację:).
Potem kilka minut czekania
na pociąg powrotny.
Nie próżnowałam... :)
Dachówka, czerwona cegła i miniony czas - coś co bardzo lubię...
Niestety budynek jest opuszczony i niszczeje, wiatr w nim hula, a gołębie mają swój dom.
Wczoraj od rana słońce, dzisiaj dodatkowo poranny mrozek ozdobił liście...
Pozdrawiam, życzę udanego weekendu:)






