Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skanseny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skanseny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lipca 2013

To już rok... Skansen w Olsztynku

Mija właśnie rok mojego blogger-rowania.

Urodziny bloga postanowiłam spędzić z dala od miejsc, w których przebywam na co dzień.
To skansen w Olsztynku.
Miejsce pełne prostoty (czego brakuje na co dzień...)
ciszy (której potrzebuję)
zatrzymania (czego pragnę),
Byłam tu kilkanaście lat temu, z przyjemnością odświeżyłam pamięć, obejrzałam znane, ale już nieco zapomniane przeze mnie miejsce.


Uwielbiam skanseny; są prawdą, która stanowi minioną rzeczywistość...

Kościół pod opieką Stowarzyszenia Przyjaciół Mazur

Chatka jakiegoś rybaka... pewnie tego co złowił Złotą Rybkę:)

I łódka wspomnianego rybaka:)


Mam sentyment do starych chat, a te z okiennicami są jak ze snu... mojego 
i marzeniem, by w takiej spędzać urlopy.


Piec mnie zauroczył, takich to ze świecą teraz szukać.



Nie trzeba jechać do Holandii, tu w skansenie, widok wiatraków robi niesamowite wrażenie

 Chata w której znajdowała się klasa szkolna

 
w prostocie, spokoju...


Cóż, współczesny świat nie wie co to cisza...
Zatrzymanie wywołuje stres z powodu ... uciekającego czasu.
-

Prostota została zastąpiona elektroniką
Cisza - głośno brzmiącym postępem.
Tak żyjemy, obyśmy potrafili się w tym wszystkim odnaleźć,
Czego Wam i sobie życzę.

Dziękuję Wam za odwiedziny, dobre słowa.  Miło było Was poznać:)  
Pozdrawiam serdecznie:)

P.S. Chciałabym zostać tu na dłużej, nie wiem jednak, czy dam radę... nie wiem kto będzie silniejszy: ja czy spamerzy.