poniedziałek, 9 września 2013

Śliwkowy wpis ze słonecznikiem w tle


Czy lubicie śliwki? Ja bardzo, moje kubki smakowe szczególnie upodobały sobie uleny i jesienne węgierki.
Kwitnące drzewa cieszą oczy, a kiedy na drzewie dojrzewają owoce zaczyna się uczta.  W tym roku moja śliwa ulena nie obrodziła tak obficie jak w tamtym, wystarczyło to jednak, aby smak lata na długo pozostał w pamięci.
Jacek Cygan na wesoło:
"A u nas gruszki hodują brzuszki,
A ziemniaczki znają tylko kujawiaczki.
U pomidora brak rock and rolla,
A śliweczki nie chcą tańczyć już poleczki."
Owocowy karnawał 

Dojrzewające śliwki rozgrzane promieniami słonecznymi zwisają leniwie. Jak mają tańczyć, kiedy słońce tak grzeje? Za to zwariowane pszczoły pożerając te pyszne owoce dokazują w takt niejednej poleczki:) i to tak zaciekle, że tylko jeden bzyk słychać! Wiadomo, trafiły na ekologiczną ucztę. Zdjęcia z uczty nie ma, bo strach podejść do drzewa...

Teraz czekam cierpliwie na moje ulubione jesienne śliwki węgierki, najlepsze są we wrześniu, a dokładniej w drugiej połowie miesiąca, mam nadzieję, że pogoda dopisze, a słońce sprawi, że będą słodkie... mniam, pychotka. 
Szykuję już koszyk i niebawem w drogę, na targ... tam dostanę najlepsze. Zanim kupię spróbuję, czy są takie ja trzeba.
Na pewno zrobię trochę powideł, bo z węgierek są najlepsze.
...Pysznie smakują w zimowe  wieczory.
A poniżej mój ulubiony kolor... kolor życia i zwiastun pozytywnej energii, wyzwalający optymizm i uśmiech.

"Musisz nauczyć się od słonecznika: pomimo burz i deszczów, z wielką odwagą zwracać się zawsze w stronę słońca."
Pino Pellegrino           

 "...Są ta­kie kwiaty ut­ka­ne z radości
ku słońcu wzras­tają z wdziękiem
by, gdy zab­raknie wza­jem­nej miłości
pochy­lić się nad człowiekiem…"


... A dojrzałe sypią ziarnem, 
częstując łakomczuchów słonecznikowym smakiem.
Pozdrawiam serdecznie:)

8 komentarzy:

  1. Ja najbardziej lubię renklody. Słoneczników skubać nie lubię. Ale za to lubię wszelkie placki ze śliwkami. Moja mama to bardzo dobrze robiła.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znów naszła mnie ochota na renklody. Pycha śliwki:). Placki to i ja lubię...
      Pozdrawiam Vojtku

      Usuń
  2. Gruszki i śliwki to moje ulubione owoce. Gruszka nam w tym roku mizernie obrodziła, jedna ze śliw też, dopiero druga śliwa miała trochę owoców. Też zawsze sprawdzam smak śliwek, bo nie chcę niepotrzebnie wydawać pieniędzy na coś kwaśnego.
    Nasze słoneczniki zostały wyjedzone przez wróbelki- nawet nie wiadomo kiedy.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W którymś roku, taka byłam zapracowana, że nie zauważyłem jak wróbelki wyjadły winogrona i to co do jednego:).
      Targi i bazary to fajna sprawa. Sprzedający zaprasza do skosztowania śliwek... gorzej z gruszkami, ale te raczej wiadomo jak smakują:)))
      Pozdrawiam ciepło*

      Usuń
  3. Lubię śliwki i powidła. ładnie określiłaś słonecznik, że to kwiat utkany z radości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście powidła robię , a słoneczniki to dzieci słońca pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie powiedziałaś: dzieci słońca:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń

Miło mi, że zaglądasz na mojego bloga. Pozdrawiam serdecznie:)